Przykładowe piosenki na zamówienie

Posłuchaj, jak brzmi piosenka napisana pod konkretną osobę i jej historię.

Wszystkie UrodzinyRocznicaPodziękowanieŚlubDla MamyDla Taty

Pamiątka z Mazur

Dla Babci • Wzruszająca Ballada • Urodziny
5:14
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Babcia Halina kończy 80 lat. Całe dzieciństwo spędzałem u niej na Mazurach — jeździliśmy starym maluchem, a ona uczyła mnie rozpoznawać ptaki i czytać chmury. Był tam pomost, na którym siedzieliśmy godzinami, i termos z herbatą o poranku, kiedy nad wodą stała mgła. Chciałbym spokojną, wzruszającą balladę — coś, co puścimy przy całej rodzinie i co ją rozczuli, a nie rozbawi.

Pamiętam zapach sosen i ten letni wiatr Gdy drogą na Mazury wiózł nas stary świat Siedziałem blisko ciebie, a w oddali lśnił Nasz cichy, mały pomost, co w marzeniach żył. Tłumaczyłaś mi chmury, czytałaś z lotu ptaków Uczyłaś, jak odróżnić ślady leśnych szlaków. Babciu, to tamte dni zatrzymały czas Gdzie woda jak lustro odbijała nas. Twój ciepły uśmiech i bezpieczny dom Na zawsze mam w sercu, gdziekolwiek bym stąd Nie poszedł w nieznane, zabieram twój ślad Mazurskich zachodów i wiatru we mgłach. Pamiętam rano kubek z ciepłą, słodką herbatą Gdy cicha mgła nad wodą znów witała się z latem. Opowieści z dawnych lat, plecione jak wianki Z polnych, jasnych kwiatów, zebranych z polanki. Każda chwila tam z tobą była małym cudem Kołyszącym się łagodnie nad zielonym stawem. Babciu, to tamte dni zatrzymały czas Gdzie woda jak lustro odbijała nas. Twój ciepły uśmiech i bezpieczny dom Na zawsze mam w sercu, gdziekolwiek bym stąd Nie poszedł w nieznane, zabieram twój ślad Mazurskich zachodów i wiatru we mgłach. Dziś fale uderzają o ten sam stary brzeg I choć minęło tyle lat, a czas wziął swój bieg W szumie trzcin ciągle słyszę twój łagodny głos Jak jasną kołysankę, która koi mój los. Dziękuję ci za Mazury, za miłość i spokój Gdy patrzę na jezioro, czuję, że jesteś z boku... Mmm... w blasku gwiazd... Zawsze będzie trwał, nasz mazurski czas.

Pięćdziesiąt wiosen Mamy

Dla Mamy • Radosny Pop • Urodziny
3:14
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Mama ma 50. urodziny i robimy jej przyjęcie-niespodziankę w sali, będzie około czterdziestu osób. Mama uwielbia swój ogród i róże, w kuchni zawsze leci radio, a ona tańczy z chochlą w ręce. Uczyła nas jeździć na rowerze biegnąc obok i krzycząc, że damy radę. Chcemy coś radosnego, do zaśpiewania chórem zamiast „Sto lat" — ma być wesoło, nie łzawo.

W kuchni pachnie ciasto, a w radiu gra muzyka Mama tańczy z chochlą, śmieje się do wnuka W ogrodzie jej róże kwitną jak szalone Bo czują, że dziś święto — wszystko ustrojone Niedzielne obiady, pierogi jak z bajki Twój uśmiech, co leczy lepiej niż wszystkie leki Pięćdziesiąt wiosen, Mamo, a serce wciąż jak młode! Dziś cała sala śpiewa, podnosimy w górę ręce Sto lat, sto lat, niech spełnią się marzenia Bo taka Mama jak Ty — to skarb nie do zastąpienia! Pamiętasz, jak uczyłaś nas jeździć na rowerze? Biegłaś obok śmiejąc się, że damy radę, wierzę! A gdy było ciężko, zawsze byłaś blisko Z herbatą i z sercem — oddałaś nam wszystko Pięćdziesiąt wiosen, Mamo, a serce wciąż jak młode! Dziś cała sala śpiewa, podnosimy w górę ręce Sto lat, sto lat, niech spełnią się marzenia Bo taka Mama jak Ty — to skarb nie do zastąpienia! Hej! Wszyscy w górę ręce, dziś Mama jest królową Niech ten dzień się nigdy nie kończy — jeszcze raz, od nowa! Sto lat, Mamo... najpiękniejsze przed Tobą dni Ta piosenka jest dla Ciebie — od nas, kochasz Ty to wiesz
Chcesz taką dla siebie? Zamów w stylu „Radosny Pop" →

Twoja Historia

Dla Niej • Akustycznie / Piano • Rocznica
1:27
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Pierwsza rocznica ślubu. Chcę dać żonie coś, czego nie da się kupić — krótki, kameralny utwór przy pianinie, który puszczę jej wieczorem w domu, bez okazji, bez gości. Ma być o tym, że to jej historia, a nie kolejna piosenka z radia.

Zamknij oczy, usłysz ten dźwięk Każde słowo ma dzisiaj swój sens To nie jest zwykły radiowy hit To Twoja historia, Twój własny świt To piosenka tylko dla Ciebie Byś czuła się jak w siódmym niebie Każda nuta zna Twoje imię To wzruszenie nigdy nie minie Bo jesteś wyjątkowa...

Czterdzieści Lat, Wina I Głośnego Śmiechu

Dla Przyjaciółki • Radosny Pop • Urodziny
3:41
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Moja przyjaciółka kończy 40 lat. Znamy się od pierwszej klasy podstawówki, czyli od trzydziestu paru lat. Przetrwałyśmy razem dwie przeprowadzki, jeden rozwód i niezliczone wieczory z winem i serialem. Ma fantastyczne poczucie humoru i śmieje się głośniej niż wszyscy na sali. Chcę wesołą piosenkę z przymrużeniem oka, którą puszczę jej na urodzinach przy wszystkich.

Hej, Agnieszka! Słuchaj, to dla Ciebie! Dziś zabawa, to Twój dzień! Pamiętasz czasy, szkolną ławkę, pierwszy dzwonek, hałas w głowie? Od pierwszej klasy szkoły podstawowej, przyjaźń trwa wciąż w owej umowie Ponad trzydzieści lat minęło, jakby to wczoraj było Przyjaźń nasza, Agnieszko, w sercach nam się mocno wryło Dziś kończysz lat czterdzieści, lecz to tylko liczba, wiesz to Bo dusza Twoja wciąż młoda, promienista, pełna radosnego gestu Sto lat, Agnieszko! Niechaj śmiech Twój głośno gra Jak wtedy, gdy wino i seriale, życie wciąż swoje ma Dwie przeprowadzki, rozwód jeden, razem to przeżyłyśmy Fantastyczne poczucie humoru, z Tobą zawsze gości u nas Gdy życie rzucało kłody, Ty zawsze miałaś żart w zanadrzu Twój śmiech, głośniejszy niż cała sala, rozpraszał smutki w okamgnieniu Wspólne wieczory, butelka wina, tyle rozmów, tyle zwierzeń Żadna inna przyjaźń nie dorówna tej, co mamy, to jest pewne Dziś kończysz lat czterdzieści, lecz to tylko liczba, wiesz to Bo dusza Twoja wciąż młoda, promienista, pełna radosnego gestu Sto lat, Agnieszko! Niechaj śmiech Twój głośno gra Jak wtedy, gdy wino i seriale, życie wciąż swoje ma Dwie przeprowadzki, rozwód jeden, razem to przeżyłyśmy Fantastyczne poczucie humoru, z Tobą zawsze gości u nas Niech każda zmarszczka to pamiątka z wesołych chwil A każdy nowy dzień to powód do szalonych łez radości Wszystkie burze za nami, przed nami słońce, nowy szlak Z Tobą, przyjaciółko, życie smakuje jeszcze raz Sto lat, Agnieszko! Niechaj śmiech Twój głośno gra Jak wtedy, gdy wino i seriale, życie wciąż swoje ma Dwie przeprowadzki, rozwód jeden, razem to przeżyłyśmy Fantastyczne poczucie humoru, z Tobą zawsze gości u nas Sto lat, Agnieszko! Śmiej się głośno! Wypijmy za Ciebie! Wszystkiego najlepszego! Hej!
Chcesz taką dla siebie? Zamów w stylu „Radosny Pop" →

Osiemnaście Strun

Dla Syna • Energiczny / Rock • Urodziny
2:44
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Syn kończy 18 lat. Od dziecka gra na gitarze, w garażu ma zespół, który ćwiczy tak głośno, że sąsiedzi już przestali dzwonić. Jest uparty jak jego matka i to jest komplement. Chcemy mocny, gitarowy kawałek na jego osiemnastkę — coś, co puści kolegom i nie będzie się wstydził, że to prezent od rodziców.

Pamiętamy dobrze ten dzień, Gdy gitara wpadła w twój sen. Mały Mikołaj, z wielkim zapałem, Już wtedy wiedział, co było ideałem. Mijały lata, rosła siła, Ta pasja w sercu nigdy nie zgasła. Dziś osiemnaste urodziny, rockowy start, W garażu sound, to twój własny świat. Gitara ryczy, bas aż dudni, Mikołaj, synu, jesteśmy z Ciebie dumni! Sąsiedzi dzwonili, a dzisiaj już nie, Bo wiedzą, że rock tak grać musi się! Uparty jak mama, to komplement jest, Gdy stoisz na scenie, to to Twój test! Droga przed Tobą, wiele wyzwań, Lecz z gitarą w ręku wszystko pokonasz. Zawsze idź za marzeniem, za swoją melodią, Niech rock'n'roll będzie Twoją przewodnią. Dziś osiemnaste urodziny, rockowy start, W garażu sound, to twój własny świat. Gitara ryczy, bas aż dudni, Mikołaj, synu, jesteśmy z Ciebie dumni! Rock'n'roll, Mikołaj, spełniaj swój sen! Osiemnaście lat, najlepszy to dzień! Yeah!

Siedemdziesiąt Lat Drewna i Serca

Dla Taty • Wzruszająca Ballada • Urodziny
4:14
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Tata kończy 70 lat. Całe życie przepracował jako stolarz — do dziś pachnie mu w warsztacie drewnem i klejem, a każdy mebel w domu zrobił sam. Nauczył mnie, że rzecz zrobiona porządnie zostaje na pokolenia. Nie jest człowiekiem, który mówi o uczuciach, więc chcemy piosenkę, która powie mu to za nas. Spokojna ballada, do puszczenia przy obiedzie rodzinnym.

Dziś stół rodzinny łączy nas, blask świec rozświetla cały świat Bo Tata Andrzej obchodzi swój, niezwykły, piękny dzień, co tu jest. Od młodych lat do dzisiaj, dni płynęły w rytmie strug, Twój warsztat to Twój drugi dom, gdzie zapach drewna wciąż panuje. Klej, trociny, dłuto w dłoni, to była codzienności pieśń, Siedemdziesiąt lat minęło już, Ty wciąż masz siłę, w sercu cześć. Wśród desek, fornirów i lakieru, budowałeś nie tylko meble, Lecz fundamenty, trwały dom, co w sobie ciepło wieczne ma. Siedemdziesiąt lat, Twych rąk to siła, Twego serca cicha gra, Choć słowa rzadko płyną wprost, w tej piosence miłość gra. Dziękujemy, Tato, za Twój trud, za wszystko, co nam dałeś w darze, Dziś śpiewamy to, co w nas, za te siedemdziesiąt lat. Każdy mebel w naszym domu, świadek jest Twego kunsztu, Mówi o zasadzie prostej, że porządnie zrobione trwać ma. Nauka ta idzie z pokolenia, przez lata płynące wciąż, W Twych czynach widzimy więcej, niż słowa są w stanie unieść. Wśród desek, fornirów i lakieru, budowałeś nie tylko meble, Lecz fundamenty, trwały dom, co w sobie ciepło wieczne ma. Siedemdziesiąt lat, Twych rąk to siła, Twego serca cicha gra, Choć słowa rzadko płyną wprost, w tej piosence miłość gra. Dziękujemy, Tato, za Twój trud, za wszystko, co nam dałeś w darze, Dziś śpiewamy to, co w nas, za te siedemdziesiąt lat. Wiesz, Tato, trudno nam to mówić, te wszystkie wielkie, ważne słowa, Lecz w tym utworze chcemy byś, poczuł, jak serce dla Ciebie śpiewa. Że cenimy każdą chwilę, każdy gest, każdą Twoją myśl, I niech ten dzień będzie dowodem, jak bardzo kochamy Cię dziś. Siedemdziesiąt lat, nasz kochany Tata, Siedemdziesiąt lat, niech miłość trwa. Na zawsze w sercach naszych, Dziękujemy, Tato, za wszystko, co nam dałeś.

Królowa Parkietu Halina

Dla Mamy • Radosny Pop • Urodziny
3:21
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Mama kończy 60 lat i urządza imprezę w sali, będzie sześćdziesiąt osób. Kocha taniec, w młodości chodziła na wszystkie potańcówki, a teraz ciągnie całą rodzinę na parkiet na każdym weselu. Chcemy energiczną, taneczną piosenkę, którą DJ puści w środku imprezy — ma być radośnie, bez ani jednej łzy.

Pamiętasz czasy, gdy młodość grała, Na potańcówkach noc całą trwała. Halina, królowa każdego balu, Bez tańca nie znałaś w ogóle żalu. Dziś patrzysz w lustro, piękny to widok, Sześćdziesiąt lat, to dopiero początek! No to ruszaj biodrem, niech poczuje sala, Dla Ciebie ta piosenka, niech się bawią wszyscy, cała zgraja! Sto lat, Halina, sześćdziesiąt lat mija, A Ty na parkiecie, jak młoda bogini. Sześćdziesiąt osób dziś z Tobą się bawi, Wszyscy tańczymy, Halino, dla Ciebie! Hej, hej, Halina, radość w nas płynie, Żadnej łzy, tylko śmiech, niech ten dzień nigdy nie minie! Na każdym weselu, gdy muzyka gra, Ty pierwsza na parkiet, w ruch idzie cała rodzina. Chwytasz za rękę, nie ma, że nie chcesz, Twój taniec to siła, która każdemu się udziela. Teraz sześćdziesiąt osób patrzy, jak wirujesz, Tą energią wszystkich wokół znów zarażujesz! No to ruszaj biodrem, niech poczuje sala, Dla Ciebie ta piosenka, niech się bawią wszyscy, cała zgraja! Sto lat, Halina, sześćdziesiąt lat mija, A Ty na parkiecie, jak młoda bogini. Sześćdziesiąt osób dziś z Tobą się bawi, Wszyscy tańczymy, Halino, dla Ciebie! Hej, hej, Halina, radość w nas płynie, Żadnej łzy, tylko śmiech, niech ten dzień nigdy nie minie! Minęły lata, ale duch jest wciąż młody, Taniec to lekarstwo na wszelkie niewygody. Życzymy Ci zdrowia, pomyślności wiele, Byś tańczyła w szczęściu na każdym balu, na każdym weselu!
Chcesz taką dla siebie? Zamów w stylu „Radosny Pop" →

Winyle, Soul i Trzydzieści Wiosen

Dla Siostry • R&B / Soul • Urodziny
3:56
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Siostra kończy 30 lat. Jest ode mnie starsza o dwa lata i przez całe liceum kryła mnie przed rodzicami. Teraz mieszka w innym mieście, widujemy się cztery razy w roku i za każdym razem gadamy do trzeciej w nocy. Ma słabość do soulu i starych płyt winylowych po dziadku. Chcę coś ciepłego i groove'owego, nie łzawego — żeby włączyła to w kuchni i tańczyła.

Pamiętasz te chwile? Czas płynie jak sen Lecz w rytmie soulu odnajdziemy każdy dzień Weronika, siostro, już trzydzieści lat Wspominam ten czas, gdy poznawałam świat Starsza o dwa lata, mój aniele stróż W liceum kryłaś mnie, gdy działo się coś już Nie jeden sekret skrywał nasz stary dom Dziś uśmiech, wspomnienia, to właśnie nasz grom Choć dzieli nas miasto, kilometry i czas To widzę Cię w myślach, ten Twój radosny blask Wiem, że jak zawsze zadzwonisz, usłyszę Cię I znów wpadniemy w rozmowę, aż po trzecią gdzieś Więc włącz ten winyl, niech gra stary soul Bo to Twój dzień, Weroniko, odrzucamy ból Do kuchni na parkiet, niech uniesie nas rytm Dziś Twoje trzydzieste, to jest nasz własny hit Z dedykacją od serca, byś tańczyła w krąg Przez cały rok, przez całe życie, siostro, w moich piosenkach bądź Pamiętam dziadka płyty, ten magiczny pył Co każdy dźwięk nam w serca wlewał i w żył Ten stary gramofon, gdzie duszę czuć i brzmienie Miłość do soulu to Twoje przeznaczenie A gdy widujemy się, cztery razy w rok Wspomnienia wracają i każdy nowy krok Choć dzieli nas miasto, kilometry i czas To widzę Cię w myślach, ten Twój radosny blask Wiem, że jak zawsze zadzwonisz, usłyszę Cię I znów wpadniemy w rozmowę, aż po trzecią gdzieś Więc włącz ten winyl, niech gra stary soul Bo to Twój dzień, Weroniko, odrzucamy ból Do kuchni na parkiet, niech uniesie nas rytm Dziś Twoje trzydzieste, to jest nasz własny hit Z dedykacją od serca, byś tańczyła w krąg Przez cały rok, przez całe życie, siostro, w moich piosenkach bądź Niech ten groove Cię poniesie, niech rozgrzewa krew Na każde Twoje życzenie, każdy Twój gniew Zawsze przy Tobie będę, czy blisko czy hen Bo w sercu siostry nic nie zmieni żaden cień Sto lat, Weroniko! Tańcz i śmiej się głośno Twoje trzydzieste, niech będzie radośnie!
Chcesz taką dla siebie? Zamów w stylu „R&B / Soul" →

Od Kolejki Po Wieczność

Dla Żony • Akustycznie / Piano • Rocznica
4:04
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Dziesiąta rocznica ślubu. Poznaliśmy się w kolejce do kasy w markecie, bo zabrakło mi dwóch złotych i ona mi je dała. Mamy dwoje dzieci, kredyt i psa, który nie słucha nikogo poza nią. Ostatnie lata były ciężkie i chcę jej powiedzieć, że dalej bym stanął w tej kolejce. Kameralnie, przy pianinie i gitarze — bez patosu.

Znów wspominam ten dzień, jakby wczoraj to było, Gdy w kolejce do kasy coś się z nami wydarzyło. W markecie, gdzie ludzi tłum głośno szumiał, Brakło mi dwóch złotych, myślałem, że to zły humor. Lecz ty, niczym anioł, z uśmiechem na twarzy, Podałaś mi dłoń, spełniłaś wszystkie marzenia. Nie wiedziałem wtedy, że to początek drogi, Do wspólnych lat, bez smutku i trwogi. Bo choć minęło już lat dziesięć, Karolino, Ja wciąż bym stanął w tej kolejce, co tak zmieniała kino. I choć życie pisało różne scenariusze, Wciąż w tobie mam przystań, co mi daje serca siłę. Mamy dwoje dzieci, co rozrabiają co dzień, I kredyt na karku, co budzi nas co jesień. Jest z nami też pies, co słucha tylko ciebie, I te ciężkie lata, co uczyły nas siebie. Lecz każde wyzwanie, każda burza i znoje, Umocniły tylko miłością serce twoje i moje. Bo choć minęło już lat dziesięć, Karolino, Ja wciąż bym stanął w tej kolejce, co tak zmieniała kino. I choć życie pisało różne scenariusze, Wciąż w tobie mam przystań, co mi daje serca siłę. Bez patosu i zbędnych słów, tak kameralnie, Chcę byś wiedziała, że jesteś dla mnie. Moim słońcem, nadzieją, cichym szeptem w nocy, Dziękuję ci za wszystko, ty moja ostoja mocy. Bo choć minęło już lat dziesięć, Karolino, Ja wciąż bym stanął w tej kolejce, co tak zmieniała kino. I choć życie pisało różne scenariusze, Wciąż w tobie mam przystań, co mi daje serca siłę. Tak po prostu dziękuję, za te wszystkie lata, Ty jesteś mym światem, wciąż mym drogim kwiatem.

Grill, Śmieci i Nasz Rok

Dla Niego • R&B / Soul • Rocznica
3:13
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Pierwsza rocznica naszego związku. Poznaliśmy się przez wspólnych znajomych na grillu, na który oboje nie chcieliśmy iść. Mieszkamy razem od pół roku i wciąż nie umiemy się dogadać, kto wynosi śmieci. Chcę coś nowoczesnego i ciepłego, z groove'em — nie klasyczną balladę, bo oboje byśmy się zaczęli śmiać.

Yo, ten rytm płynie prosto z serca Dla Ciebie, Tomasz, z moją dedykacją Pamiętasz ten dzień, gorące lato Grill u znajomych, a my nie chcieliśmy iść Ja marzyłam o kanapie, Ty o swoim świecie Los jednak miał dla nas inny, nowy plan Spojrzenia, rozmowy, coś zaiskrzyło lekko Niespodziewanie, jak w filmie, jak we śnie Tamta chwila zmieniła wszystko w mym życiu I od tej pory już nie byłam sama, wierz Ten groove zaczął grać, choć nie było nut Melodia w sercu, co koiła smutek I każdy dzień niósł nowe, piękne barwy Wiedziałam już, że to prawdziwy cud Pierwsza rocznica, Tomasz, mój drogi Od grilla do dziś, nasz wspólny rok Z Tobą chcę przeżyć każdy nowy krok Ten nasz groove miłości, on wciąż nas prowadzi Nawet gdy kłócimy się, kto śmieci wyprowadzi Od pół roku mieszkamy pod jednym dachem Codzienne poranki, kawa, śmiech i szept Nie zawsze jest łatwo, to życie wciąż zaskakuje Bo wciąż nie umiemy się dogadać, kto wynosi śmieci, wiesz To taki nasz rytuał, zabawny i szczery Ale w tym wszystkim jest tak wiele wiary Bo każda taka chwila buduje coś więcej Nasze małe królestwo, silne i gorące serce Ten groove wciąż gra, choć życie wciąż płynie Melodia w sercu, co nigdy nie przeminie I każdy dzień niósł nowe, piękne barwy Wiedziałam już, że to prawdziwy cud Pierwsza rocznica, Tomasz, mój drogi Od grilla do dziś, nasz wspólny rok Z Tobą chcę przeżyć każdy nowy krok Ten nasz groove miłości, on wciąż nas prowadzi Nawet gdy kłócimy się, kto śmieci wyprowadzi Przez wspólnych znajomych los nas połączył Dzień, na który żaden z nas nie chciał iść A dziś patrzę na Ciebie i wiem, że to Ty Moja przyszłość, mój świat, moja piękna pieśń Tak, ten groove jest nasz, na zawsze, na wieki Tomasz, Ty i ja, i te śmieci Z Tobą chcę tańczyć przez ten świat Każdy dzień, każdy rytm, każdy oddech i każdy takt
Chcesz taką dla siebie? Zamów w stylu „R&B / Soul" →

Trzy Piosenki Na Złote Gody

Dla Dziadków • Wzruszająca Ballada • Rocznica
4:19
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Dziadkowie obchodzą 50. rocznicę ślubu — złote gody. Poznali się na potańcówce w remizie, dziadek przyszedł tam za kolegą i nie chciał tańczyć. Babcia mówi, że wygrała go w trzy piosenki. Przeżyli razem przeprowadzkę na drugi koniec Polski, czworo dzieci i dziewięcioro wnuków. Chcemy wzruszającą balladę na uroczysty obiad, po której wszyscy będą płakać, łącznie z dziadkiem, który twierdzi, że nigdy nie płacze.

Na pięćdziesiątej rocznicy, gdzie wspomnienia lśnią, Oczami serca patrzymy w przeszłości tło. W dawnej remizie, gdzie tańczył w młodości świat, Dziadek Stanisław stał, nieśmiały, jak kwiat. Przyszedł tam z kolegą, tańczyć wcale nie chciał, A Babcia Zofia już w duszę mu się wkradała. W trzy piosenki zaledwie, w takt muzyki żar, Wygrała mu serce, oddała swój dar. I tak zaczęła się historia, co trwa aż po dziś, Miłość, co silniejsza niż wiatr, niźli liść. Pięćdziesiąt lat minęło, Złotych Godów nadszedł czas, Zofio i Stanisławie, miłość połączyła was. Przez wzloty i upadki, w słońcu i we mgle, Wasze serca biją razem, by rozświetlać dnie. Przeprowadzka daleko, na Polski drugi koniec, Lecz razem stawialiście czoła, jak potężny goniec. Cztery wspaniałe dzieci, dar od nieba, co się stał, Dziewięcioro wnucząt, co wasz ród tak rozkwitł, rozlał. Mówi Dziadek, że nigdy łez nie uroni, Lecz dziś melodia wspomnień go dogoni. Bo wasza opowieść to siła, niezłomny cud, Że prawdziwa miłość przetrwa, choć minie każdy trud. Dziś na uroczystym obiedzie, serca biją w takt, Za Wasze "tak", za każdy przeżyty fakt. Zofio i Stanisławie, to jest dla Was pieśń, Niech miłość wasza zawsze w naszych sercach lśni.

Więcej Niż Rosół

Dla Babci • Wzruszająca Ballada • Podziękowanie
5:44
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Zwyczajne podziękowanie dla babci, bez okazji. Przez całe studia jeździłem do niej w każdą niedzielę na obiad, bo nie miałem pieniędzy, a ona udawała, że po prostu ugotowała za dużo. Ma osiemdziesiąt trzy lata i nadal robi rosół na cztery osoby, kiedy przyjeżdża jedna. Chcę jej powiedzieć, że to było ważniejsze niż jedzenie.

Cichy dzwonek do drzwi, niedzielny poranek, Kiedy świat pędził, ja szukałem przystanek. W sercu Twojego domu, w słońcu okien ramy, Tam odnajdywałem spokój, leczyłem rany. Pamiętam, Babciu, moje studenckie lata, Gdy każda moneta była ważna, prosta. Nie miałem na obiad, lecz Ty to wiedziałaś, W każdą niedzielę z otwartym sercem czekałaś. Autobus wiozół mnie przez miasto zmęczone, Do miejsca, gdzie ciepłem me lęki topiono. Udawałaś, że zupa to duży przypadek, Że za dużo zrobiłaś, a to był miłości spadek. Lecz ja wiedziałem, że to nie jest fortuna, Lecz Twoje ogromne, kochające serce, Babciu Genowefa. Babciu Genowefa, co masz osiemdziesiąt trzy lata, Ten rosół na stole, to nie była zapłata. Więcej niż jedzenie, więcej niż ten zapach, To Twoja miłość w tych niedzielnych posiłkach. Dziękuję za wszystko, co dałaś mi z serca, To było ważniejsze niż pusta portmonetka. Dziś nadal gotujesz rosół dla czterech osób, Choć czasem przyjeżdża tylko jeden z nas sposobem. Ta tradycja trwa, jak opowieść zaklęta, Twoja dobroć w smaku jest wciąż niepojęta. Ten uśmiech na twarzy i dłonie spracowane, Przez całe te lata zawsze mi oddane. Udawałaś, że zupa to duży przypadek, Że za dużo zrobiłaś, a to był miłości spadek. Lecz ja wiedziałem, że to nie jest fortuna, Lecz Twoje ogromne, kochające serce, Babciu Genowefa. Babciu Genowefa, co masz osiemdziesiąt trzy lata, Ten rosół na stole, to nie była zapłata. Więcej niż jedzenie, więcej niż ten zapach, To Twoja miłość w tych niedzielnych posiłkach. Dziękuję za wszystko, co dałaś mi z serca, To było ważniejsze niż pusta portmonetka. Te niedziele z Tobą, to moja oaza, W nich znalazłem siłę, co pokona każdą skazę. Nie tylko jedzenie syciło wtedy mnie, Lecz to, że czułem, że ktoś tak bardzo kocha mnie. I choć czasu rzeka płynie, zmienia się świat cały, Twoje serce, Babciu, na zawsze dla mnie wspaniałe. Dziękuję Ci, Babciu, za każdą niedzielę, Za miłość, co w sercu wciąż płonie i wiele. Za każdy ten obiad, co był ciepłą dłonią, Więcej niż rosół, to byłaś Ty, Babciu, moją ochroną.

Melodia Słów i Serc

Dla Nauczycielki • Radosny Pop • Podziękowanie
2:42
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Piosenka na zakończenie roku dla naszej wychowawczyni, która odchodzi na emeryturę po trzydziestu latach uczenia polskiego. Przez cztery lata liceum wyciągała nas z każdych tarapatów i czytała nam wiersze, kiedy klasa była w fatalnym nastroju. Cała klasa się składa. Chcemy pogodną, wesołą piosenkę, którą zaśpiewamy jej na apelu.

Szkolny dzwonek dziś ostatni raz zabrzmiał Kończy się rozdział, nowa droga się zaczyna Pani Profesor Danuto, z serca dziś śpiewamy Trzydzieści lat z polskim słowem, jak nikt panią znamy Uczyła pani, jak wiersze w sercu układać I z gramatyki niemożliwej śmiało się wydostać Cztery lata minęły, jakby jeden dzień Z panią każda lekcja stawała się snem Bo to pani z tarapatów wyciągała nas, bez słów Gdy smutno było, wiersze niosły nadziei znów Dziękujemy za serce, za mądrość, za każdy gest Pani Profesor, dziś wiemy, że to pożegnanie jest Pamiętamy te chwile, gdy klasa w dół szła Pani słowa jak balsam, co smutek przegnał Każda metafora, fraza, rym i proza Była dla nas drogowskazem, co z duszy ból wygania Cztery lata minęły, jakby jeden dzień Z panią każda lekcja stawała się snem Bo to pani z tarapatów wyciągała nas, bez słów Gdy smutno było, wiersze niosły nadziei znów Dziękujemy za serce, za mądrość, za każdy gest Pani Profesor, dziś wiemy, że to pożegnanie jest Emerytura to nowy, piękny czas, nowy bieg Niech każda chwila będzie jak radosny śmiech Choć opuści pani szkolne mury, zniknie z klas W naszych sercach zostanie pani na wieczny czas Pani Danuto, dziękujemy, dziękujemy! Za te wszystkie lekcje, za to, kim jesteśmy! Słowa, słowa, słowa – na zawsze w nas! Do zobaczenia, Pani Profesor, jeszcze niejeden raz!
Chcesz taką dla siebie? Zamów w stylu „Radosny Pop" →

Zawsze Chciało Się Przychodzić

Dla Współpracowników • R&B / Soul • Podziękowanie
3:21
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Odchodzę z firmy po siedmiu latach i chcę zostawić zespołowi coś więcej niż tort. Przeszliśmy razem dwie reorganizacje, jeden nieudany projekt i setki poniedziałkowych spotkań, na których nikt nie wiedział, o co chodzi. To ludzie, przy których chciało się przychodzić do pracy. Chcę soulowy, ciepły kawałek z przymrużeniem oka, do puszczenia na pożegnalnym spotkaniu.

Oh, yeah... To dla Was, moi drodzy... Pamiętam dzień, jak dziś, gdy przyszedłem tu Minęło już tych siedmiu lat jak z bicza strzelił, uff Przeszliśmy razem dwie reorganizacje, jedna drugą goniła Lecz nasza ekipa zawsze mocno się trzymała Były momenty ciężkie, o których nikt nie chce już śnić I choć czasem się działo, zawsze chciało się tu być Bo to wy, moi ludzie, dziękuję Wam z całego serca Za każdą wspólną chwilę, za uśmiech, co serce rozgrzewa Choć dziś odchodzę, by szukać nowej drogi Zawsze będziecie w mojej pamięci, to dla Was te dźwięki Ten jeden projekt, co nam poległ, ach, co to była za jazda I setki spotkań w poniedziałki, gdzie nikt nie wiedział, o co chodziło, gwiazda Mimo wszystko, każdego ranka, niech to będzie jasne Z Wami każda chwila w pracy była naprawdę pięknym czasem Były momenty ciężkie, o których nikt nie chce już śnić I choć czasem się działo, zawsze chciało się tu być Bo to wy, moi ludzie, dziękuję Wam z całego serca Za każdą wspólną chwilę, za uśmiech, co serce rozgrzewa Choć dziś odchodzę, by szukać nowej drogi Zawsze będziecie w mojej pamięci, to dla Was te dźwięki Żaden tort nie odda tego, co razem przeszliśmy Te wszystkie porażki i sukcesy, co wspólnie zdobyliśmy Z przymrużeniem oka patrzę na te minione dni Bo z Wami praca to nie praca, to były piękne sny Tak, z Wami zawsze chciało się przychodzić Dziękuję Wam, mój zespół, za te wszystkie chwile
Chcesz taką dla siebie? Zamów w stylu „R&B / Soul" →

Nasz Wrześniowy Taniec na Molo

Na Pierwszy Taniec • Akustycznie / Piano • Ślub
3:43
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Nasz pierwszy taniec na weselu. Poznaliśmy się nad morzem w Ustce, oboje uciekliśmy tam we wrześniu przed własnym życiem i wylądowaliśmy na tym samym pustym molo. Chodzimy ze sobą cztery lata. Chcemy własną piosenkę zamiast cudzego przeboju — spokojną, do zatańczenia we dwoje, około trzech minut, żeby goście nie zdążyli się znudzić.

Gdy wrzesień w Ustce maluje złoty brzeg, Na pustym molo szumią fale, cichy bieg. Uciekaliśmy kiedyś, każde z własnym losem, Przed życiem, co goniło, szeptanym głosem. A morze nas przyjęło, w objęcia chłodne swe, Na starym, pustym molo spotkało się nas dwoje. I wtedy czas przystanął, choć szumiał wokół wiatr, Wiedzieliśmy, to jest początek, nowy piękny świat. To nasz pierwszy taniec, Julio i Rafale, Minęły cztery lata, jakby w jednej fali. Nad Bałtykiem, na molo, gdzie cud zdarzył się, Dziś serca złączone, na zawsze, aż po kres. Od tamtej chwili, każdy dzień to wspólny krok, Wspieramy się w trudach, przez słońce, deszcz i mrok. Już cztery lata mija, dłoń w dłoni wciąż idziemy, Miłość nasza rosła, o przyszłości śnimy. I wtedy czas przystanął, choć szumiał wokół wiatr, Wiedzieliśmy, to jest początek, nowy piękny świat. To nasz pierwszy taniec, Julio i Rafale, Minęły cztery lata, jakby w jednej fali. Nad Bałtykiem, na molo, gdzie cud zdarzył się, Dziś serca złączone, na zawsze, aż po kres. Od tamtego molo, gdzie jesień w barwach grała, Dziś nasze wesele, miłość nasza cała. W blasku świec i gwiazd, nasz taniec niesie pieśń, To początek drogi, co trwa przez każdy dzień. Nad morzem w Ustce, gdzie los nas złączył w snach, Nasz taniec miłości, co pokona każdy strach. Julio i Rafale...

Cicha Miłość, Wielkie Serca

Dla Rodziców • Wzruszająca Ballada • Ślub
4:02
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Piosenka na podziękowania dla rodziców podczas wesela, tuż przed oczepinami. Oboje wychowali nas skromnie i bez wielkich słów — mama zawsze dokładała do talerza, tata woził na wszystkie treningi o szóstej rano. Chcemy im podziękować przy wszystkich gościach, ale tak, żeby nie było to sztuczne. Wzruszająca ballada, którą puścimy z głośników zamiast przemowy.

Dziś, gdy światło gwiazd, na nowo pisze los, Wspomnień sznur, cicho w sercu brzmiący głos. Stajemy tu razem, z nowym życia planem, Lecz zanim ruszymy, jest coś do oddania. Wspominamy dni, co minęły w ciszy, Bez wielkich słów, bez zbędnych popisów. Wasza miłość, jak cichy strumień płynęła, Fundamentem dla nas, zawsze była. Choć brakowało słów, gest mówił tysiące, Wasza dobroć w sercach, niczym słońce. Dziś na weselu naszym, gdy serca biją dwa, Chcemy podziękować Wam, mamo i tato, za to, co nam się da. Za każdą chwilę, za każdą noc i dzień, Wasza miłość w nas, rozświetla każdy cień. Mamo, pamiętamy, troska na każdym kroku, Na talerzu zawsze, w każdym dnia widoku. Tata, gdy dzwonił budzik o szóstej rano w mgle, Wiozłeś na treningi, nie zważając na sen. Wasz trud bezgraniczny, bez pytania o zwrot, Dziś nasze podziękowanie, to miłości słodki zwrot. Choć brakowało słów, gest mówił tysiące, Wasza dobroć w sercach, niczym słońce. Dziś na weselu naszym, gdy serca biją dwa, Chcemy podziękować Wam, mamo i tato, za to, co nam się da. Za każdą chwilę, za każdą noc i dzień, Wasza miłość w nas, rozświetla każdy cień. Nauczyliście nas skromności, siły ducha też, By budować dom, gdzie miłość kwitnie, wiesz. Dziś nasz nowy rozdział, Wasz wkład wiecznie trwa, W sercach naszych zawsze będziecie, od wczoraj do jutra. Dziękujemy Wam, z całego serca dziś. Nasza miłość dla Was, niech nigdy nie skończy się. Zawsze w nas, mamo i tato.

Statystyka Miłości

Na Wejście Pary Młodej • Radosny Pop • Ślub
2:34
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Piosenka na wejście pary młodej na salę weselną. Jesteśmy razem osiem lat, poznaliśmy się na studiach na kolokwium ze statystyki, które oboje oblaliśmy. Chcemy czegoś radosnego i energetycznego zamiast standardowego marsza — żeby goście od razu zaczęli klaskać. Około dwóch i pół minuty, z mocnym refrenem.

Już czas! Już czas! Hej! Miłość weszła na parkiet, to jest nasz dzień! Pamiętasz tamten dzień, studia, uniwersytet, Gdy los nas splótł, choć nikt nie wierzył w to, Kolokwium ze statystyki, ten zimny pot, Oboje oblaliśmy, to był miłości knot. Magdalena i Piotr, to właśnie my! Lecz zamiast liczyć punkty i straty szacować, Zaczęliśmy się śmiać, by razem w świat wyruszać! Od wtedy minęło... Dokładnie osiem długich lat, ej! W górę ręce, klaszczcie głośno! To nasz czas! Magdalena i Piotr, miłość łączy nas! Od tamtej pomyłki, aż po ten piękny dzień, Tańczymy razem, spełniając każdy sen! Radość w sercach gra, bo życie piękne jest! Przez osiem długich lat, dni słodkich i gorzkich, Budowaliśmy świat, pełen marzeń wszystkich. Każde wyzwanie, każdy uśmiech, każda łza, Tylko umacniały miłość, która w nas trwa! Teraz stajemy tutaj, gotowi na nowy start, Magdalena i Piotr, to nasz miłosny czar! Statystyki nam wciąż mówią: miłość to największy fart! Na zawsze razem, to jest nasz święty dar! W górę ręce, klaszczcie głośno! To nasz czas! Magdalena i Piotr, miłość łączy nas! Od tamtej pomyłki, aż po ten piękny dzień, Tańczymy razem, spełniając każdy sen! Radość w sercach gra, bo życie piękne jest! Hej! Klaszczcie głośno! Magdalena i Piotr! Na zawsze!
Chcesz taką dla siebie? Zamów w stylu „Radosny Pop" →

Melodia Sześćdziesięciu Wiosen

Dla Mamy • R&B / Soul • Dla Mamy
3:27
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Piosenka dla mamy na Dzień Matki. Wychowała mnie i brata sama, pracując na dwie zmiany w szpitalu. Nigdy nie usłyszałem od niej, że jest zmęczona. Dziś ma sześćdziesiąt lat, w końcu zaczęła jeździć na wycieczki i uczy się hiszpańskiego. Chcę ciepły, soulowy kawałek — takie podziękowanie, którego nie umiem powiedzieć na głos.

Cichy szmer melodii serca, jak dawny sen Dziś chcę opowiedzieć historię, Elżbieto, o Tobie i mnie Pamiętam ciche ranki, gdy dom jeszcze spał Ty już w biegu, na dwie zmiany, szpital wzywał, a ja nie wiedziałem, ile to kosztował Nigdy nie widziałem zmęczenia, tylko ciepły uśmiech Twój Samotnie wychowałaś nas, mnie i brata, wciąż dawałaś życia krój Dziś wreszcie rozumiem to poświęcenie, każdą łzę Dziękuję Ci, Mamo, za siłę, co prowadzi mnie przez dzień Ooo, Mamo Elżbieto, siłą jesteś, miłością bez dna Dziś Twoja dusza wreszcie wolna, słońce nad nią wschodzi, świat znów masz Ooo, niech ta melodia opowie to, czego nie umiem sam Dziękuję z całego serca za każdy dzień, który nam dałaś, za to, kim jestem, kim stałem się sam Minęło już wiele lat, a Ty wciąż masz ten blask Dziś obchodzisz sześćdziesiąte urodziny, to Twój nowy czas Podróże czekają, nowe przygody, słońce grzeje w twarz I słyszę, że hiszpański szlifujesz, bo w Tobie wciąż ten wigor masz Pozwól, że powiem dzisiaj to, co dusiłem w sobie latami Że jesteś moją bohaterką, nad wszystkie historie i bramy Że każdy Twój wysiłek, każda troska, miała swój cel Wypełniłaś nasze życie miłością, przegoniłaś każdy lęk Ooo, Mamo Elżbieto, siłą jesteś, miłością bez dna Dziś Twoja dusza wreszcie wolna, słońce nad nią wschodzi, świat znów masz Ooo, niech ta melodia opowie to, czego nie umiem sam Dziękuję z całego serca za każdy dzień, który nam dałaś, za to, kim jestem, kim stałem się sam Tak, Mamo, dziękuję, Mamo, z duszy i serca Niech ta piosenka będzie jak bukiet kwiatów, co nigdy nie zwiędną
Chcesz taką dla siebie? Zamów w stylu „R&B / Soul" →

Księżycowa Kołysanka dla Barbary

Dla Mamy • Akustycznie / Piano • Dla Mamy
4:37
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Mama choruje od roku i spędza dużo czasu w domu. Kiedy byłam mała, śpiewała mi przed snem zawsze tę samą piosenkę o księżycu. Chcę odwrócić role i dać jej kołysankę ode mnie — cichą, przy pianinie, żeby mogła jej słuchać wieczorem. Nic hucznego, nic o chorobie. O tym, że teraz ja czuwam.

Cichy wieczór już zapada, gwiazdy lśnią na niebie, Ciepły promyk z lampy pada, teraz jestem przy Tobie. Pamiętasz, mamo Barbaro, jak tuliłaś mnie w ramionach? Śpiewałaś mi kołysankę, o księżycu, co w koronach Drzew szeleścił senną pieśń, gdy zamykałam oczka, Chroniłaś mnie przed każdym snem, jak mała, cenna kropka. Teraz ja zaśpiewam dla Ciebie, melodię co z serca płynie, Kołysankę cichą, z pianinem, byś odnalazła spokój w tej godzinie. Śpij, Mamo, śpij spokojnie, ja już czuwam obok, Jak księżyc co lśni na niebie, ja rozjaśniam Twój sen. Dzień za dniem płynie powoli, dom jest Twoją oazą, Więc chcę dać Ci tę melodię, by koiła każdą twą fazę. Niech otuli Cię ciepłem ciszy, jak koc miękki i stary, Niech ukoją Cię te myśli, że ja zawsze jestem obok. Teraz ja zaśpiewam dla Ciebie, melodię co z serca płynie, Kołysankę cichą, z pianinem, byś odnalazła spokój w tej godzinie. Śpij, Mamo, śpij spokojnie, ja już czuwam obok, Jak księżyc co lśni na niebie, ja rozjaśniam Twój sen. Czasem role się odwracają, miłość wciąż jest taka sama, Wspomnienia piękne zostają, moja droga, kochana Mamo. Jesteś dla mnie siłą i natchnieniem, najjaśniejszą z gwiazd, Więc przyjmij to serca westchnienie, w ten spokojny, cichy czas. Śpij spokojnie, Mamo... Ja tu jestem... Twój księżyc...

Cisza Twoich Słów

Dla Taty • Wzruszająca Ballada • Dla Taty
4:03
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Dla taty na Dzień Ojca. Nauczył mnie pływać na jeziorze, wrzucając mnie do wody i stojąc obok — do dziś się z tego śmiejemy. Jest człowiekiem konkretnym, mówi mało, ale zawsze był w pierwszym rzędzie na każdym moim występie. Teraz sam jestem ojcem i dopiero rozumiem, ile go to kosztowało. Spokojna ballada, bez wielkich słów.

Kiedy patrzę na syna, na jego młode oczy, Wracają wspomnienia, dawno minione noce. Myślę o Tobie, Tato, o wszystkim, co mi dałeś, O drodze, którą samemu dla mnie wytyczałeś. Pamiętam jezioro, błękit i słoneczny blask, Wrzuciłeś mnie do wody, to był dla mnie cios. Ty stałeś obok, patrzyłeś, czułem wsparcie wciąż, Dziś z tego się śmiejemy, to nasza wspólna nić. Mówiłeś mało, Tato, konkretnych słów byłeś mistrzem, Lecz w oczach Twoich widziałem siłę, co daje mi przestrzeń. Wiedziałem, że za mną stoisz, choć cicho, z boku gdzieś, Że Twoja obecność to mój największy skarb. Dziś, kiedy sam jestem ojcem, rozumiem każdą z tych chwil, Ten ciężar, tą miłość, ten wysiłek i szczyt. Twoja cisza mi mówiła więcej, niż tysiące słów, Dziękuję Ci, Tato, za każdy wspólnie spędzony dzień. Na każdym moim występie, czy szkolnym, czy też wielkim, Ty zawsze byłeś w pierwszym rzędzie, cichy, ale bliski. Twój wzrok dodawał siły, pewności, by iść dalej, To była cicha obietnica, co nigdy się nie łamie. Teraz, gdy trzymam dłoń tej małej istoty, Czuję ciężar miłości, czuję te same kłopoty. Te noce bez snu, te troski, które serce ściska, To wszystko, Tato, to Twoja bezcenna przystań. Dziś, kiedy sam jestem ojcem, rozumiem każdą z tych chwil, Ten ciężar, tą miłość, ten wysiłek i szczyt. Twoja cisza mi mówiła więcej, niż tysiące słów, Dziękuję Ci, Tato, za każdy wspólnie spędzony dzień. Dziękuję, Tato Krzysztofie, za tę ciszę i za wzrok, Za to, że uczyłeś pływać, za każdy życia krok. I za to, że dziś wiem, jak ważny jest ten pierwszy rząd, W sercu moim zawsze będziesz, mój jedyny, prawdziwy prąd.

Garażowy Rocker Marka

Dla Taty • Energiczny / Rock • Dla Taty
3:51
Przykładowy brief — tak mogłoby wyglądać zamówienie

Piosenka dla taty na Dzień Ojca. Tata jest mechanikiem, całe dzieciństwo spędziłem z nim w warsztacie podając klucze i słuchając jego kaset z rockiem z lat osiemdziesiątych. Do dziś jeździ tym samym motocyklem, którego składał trzy lata. Chcę energiczny, gitarowy kawałek w klimacie tych kaset — żeby puścił go głośno w garażu i się uśmiechnął.

Hej, Tato! Posłuchaj tego! Dla Ciebie, prosto z serca! Pamiętam, jak mały byłem, w warsztacie spędzałem dni Podawałem klucze, uczyłem się, jak marzyć trzeba, by Między grzechotem, smarem, silników mocnym rykiem Twoje kasety grały, rocka ósmej dekady krzykiem Od AC/DC po stare hity, w głowie dźwięczy mi ten bit Każda śruba, każdy nit, to był nasz wspólny mit! Marek, Tato, mechanik z sercem, wiesz, o czym mowa tu! Na ten Dzień Ojca, niech ryknie rock, jak za dawnych lat Bo gdzieś w sercu wciąż ten ogień, ten rockowy płomień Co nas łączył i prowadził przez życia każdy moment! Ten sam motocykl stoi, dumny, lśniący, choć minęły dni Składałeś go pieczołowicie przez całe trzy długie lata, Ty Wiatr we włosach, wolność w duszy, na drogach życia pewnie mknij Wciąż ten sam duch, ta sama pasja, co zawsze w Tobie tkwi Od Rusha po Bon Jovi, wciąż ten sam, ten dobry vibe To nasz kawałek prawdy, niech to głośno teraz gra! Marek, Tato, mechanik z sercem, wiesz, o czym mowa tu! Na ten Dzień Ojca, niech ryknie rock, jak za dawnych lat Bo gdzieś w sercu wciąż ten ogień, ten rockowy płomień Co nas łączył i prowadził przez życia każdy moment! W tym garażu pod kluczem, pod maską, gdzie stal się wita Wychowałem się, Tato, to nasza wspólna, piękna chwila Więc puść to głośno, niech ściany drżą, niech cały świat to słyszy Twój syn śle Ci miłość w tym rockowym, mocnym uścisku! Dla Ciebie, Tato Marek! Najlepszy Tata na świecie! Rock and roll! Hej!

Wszystkie utwory na tej stronie powstały jako demonstracje, dla wymyślonych osób. Piosenek zamówionych przez klientów nie publikujemy — to ich prywatne historie.

Stwórz swoją piosenkę — 59 zł →